mapa serwisu | kontaktWielkopolskie Stowarzyszenie Wolontariuszy Opieki Paliatywnej Organizacja pożytku publicznego

zapraszamy

Zapraszamy do zapoznania się z treścią naszych stron. Można na nich znaleźć informacje o jednostkach naszego Stowarzyszenia (Hospicjum dla Dzieci, Hospicjum dla Dorosłych, Poradnia Geriatryczna, Poradnia Leczenia Bólu, Poradnia Medycyny Pracy, Poradnia Medycyny Paliatywnej), pracy naszych wolontariuszy,
akcjach charytatywnych, naszych
przyjaciołach i sponsorach.

W trosce o godną śmierć

Zniewolony przez własny rozum i pychę współczesny człowiek sądzi, iż na każdy problem istnieje odpowiedź - również na nieuchronność śmierci. Legalizując eutanazję chce oszczędzić cierpień pacjentowi umierającemu śmiercią naturalną. Dlaczego niektórzy uważają, iż bardziej racjonalne jest odebranie komuś życia niż złagodzenie jego bólu i cierpienia? A przecież eutanazja, poprzez zagrożenie podstawowego prawa istoty ludzkiej do życia, kwestionuje ontologiczną i naczelną wartość człowieka - jego godność. Chory pragnący skrócić swoje życie targa się de facto na, tkwiące w jego naturze, najwyższe wartości, zaś lekarz zgadzając się na eutanazję redukuje istotę jego człowieczeństwa do symptomów choroby (np. dolegliwości wieku starczego, kalectwa, demencji itp.). Tym samym następuje niedopuszczalny proces reifikacji osoby ludzkiej - chory z podmiotu staje się przedmiotem.

Nie kwestionując wolnej woli i prawa każdego człowieka do decydowania o własnym życiu, nie możemy równocześnie zapominać, że każda eutanazja zakłada przecież aktywny udział drugiej osoby. Powstaje pytanie: czy nieograniczona wolność pacjenta może czynnie angażować lekarza i przymuszać go do świadczenia wątpliwego zabiegu? Eutanazja - czy nawet tylko jej intelektualna akceptacja - oznacza przecież całkowite odwrócenie celów i odejście od etosu zawodu lekarza. Nie można bowiem zadawać śmierci dla dobra pacjenta. Zapytajmy wprost: czy lekarz ma prawo w imieniu innej istoty ludzkiej, a czasami nawet bez jej woli i wiedzy, uznać, że w interesie tego pacjenta jest odebranie mu życia. Jak się wydaje, kiedy deklarujemy, że jesteśmy za eutanazją to dajemy tym samym wyraz nie tylko naszej obojętności wobec umierającego, ale również naszej bezradności, graniczącej z lekarską dezercją.

Bardzo tendencyjne, graniczące wręcz z manipulacją, ograniczanie dyskusji o śmierci i umieraniu przysłania prawdziwe problemy opieki nad osobami starszymi, ciężko chorymi i umierającymi. Eutanazja wydaje się jedynie logicznym następstwem prowadzonej niewłaściwej polityki wobec osób starszych i chorych, w której przeważa rachunek ekonomiczny, nad prawem pacjenta do godnej opieki zdrowotnej. Nie zapominajmy, że osoby chore oraz starsze też opłacają składki zdrowotne, a tym samym mają prawo do ogólnie dostępnych usług medycznych. Porzućmy zatem, jakże dwuznaczne, dyskusje o eutanazji, a raczej skoncentrujmy całą naszą uwagę oraz energię na szukaniu stosownych rozwiązań, przynoszących osobom starszym, niepełnosprawnym czy przewlekle chorym taką opiekę, która uwzględniać będzie nie tylko troskę o ich cierpienia fizyczne, ale również pomoc w wymiarze egzystencjalnym. Stwórzmy sieć poradni geriatrycznych z prawdziwego zdarzenia, rozwińmy i zdemokratyzujmy, godną XXI wieku, opiekę paliatywną i hospicyjną nie stygmatyzując jej przy tym podejrzeniem biernej eutanazji. W społeczno-politycznej debacie narodowej sięgnijmy do wieloletnich doświadczeń opieki hospicyjnej, która – mimo licznych niedostatków - zapewnia ciągle, w sposób efektywny, swoim podopiecznym godne życie do końca, bez bólu, poczucia niezrozumienia i osamotnienia w cierpieniu. Uwzględnijmy w naszych działaniach świadectwa tych, którzy na co dzień opiekują się ciężko chorymi i wielokrotnie stawali twarzą w twarz z rzeczywistością śmierci drugiego człowieka. Zmagając się z syndromem strachu i relatywizacją choroby i śmierci, opierają oni swoje postawy na konkretnym doświadczeniu, nie zaś na jakiś wydumanych, abstrakcyjnych spekulacjach. Nie wolno dopuścić do tego, aby medialne wołanie o śmierć wybranych jednostek (często przypadków niezwykle rzadkich) ograniczało godność i wolność całej reszty. W imię kantowskiego "imperatywu kategorycznego" twórzmy takie prawa, które będą uniwersalnymi prawami dla wszystkich ludzi.

Człowiek współczesny to istota wolna, świadoma swych praw, protagonista i kreator wszelkich przemian. Jego wolność wyraża się w niczym nieograniczonym, fundamentalnym prawie do godnego życia aż do końca. Nikt nie może - nawet w imię najbardziej szczytnych idei naukowo-technicznych - doprowadzić do sytuacji, w której - w majestacie prawa - istocie ludzkiej zostanie odebrane życie, w imię "godnej śmierci". Tego nie trzeba chyba uświadamiać Europejczykom po straszliwych doświadczeniach XX wieku.

W imieniu zespołu WSWOP "Hospicjum Domowe"

Prezes
Dr n.med. Anna Jakrzewska - Sawińska

Psycholog zespołu
Mgr Maria Forycka